Showing posts with label freud. Show all posts
Showing posts with label freud. Show all posts

Nov 4, 2013

CO MA FREUD DO AKROPOLU?

Jeszcze przez chwilę przy Herbercie się pokręcę. W rozdziale "Duszyczka" relacjonuje opowieść Freuda o jego pierwszej wizycie w Atenach i dziwnych, sprzecznych i częściowo niezrozumiałych reakcjach na bezpośrenie obcowanie z dziełami sztuki.
Herbert ma swoje przemyślenia na ten temat:
"Jest dobrym prawem arcydzieł, że burzą naszą zarozumiałą pewność i że kwestionują naszą ważność. Zabierały one część mojej rzeczywistości, nakazywały milczenie, zaprzestanie mysiej krzątaniny wokół spraw nieważnych i głupich. Nie pozwalały także, "ażebym - jak mówi święty Tomasz More - kłopotał się zbyt wiele wokół tego panoszącego się czegoś, które nazywa się ja.""
Z.Herbert "Labirynt nad morzem"

A ja bym powiedziała, że to po prostu jedna z bardziej szacownych i satysfakcjonujących odmian joyful lobotomy.